Też masz córkę? To na pewno wiesz, o czym piszę!

Przemysław Borowian
13.03.2017 15:56
A A A
''Kraina lodu''

''Kraina lodu'' (DISNEY)

Niedawno przeczytałem zestawienie zachowań, które zrozumieją wyłącznie ojcowie córek. Szczerze mówiąc autor chyba niewiele o byciu ojcem córki wiedział, dlatego postanowiłem stworzyć własne!

Każdy tata, któremu urodziła się przeurocza córeczka na pewno doskonale wie:

1. Kim jest Anna i Elsa
Bo "Kraina lodu" to obecnie chyba ulubiona bajka dziewczynek. Tak jak ja fascynowałem się przygodami Chudego i Buzza Astrala, tak moja córka uwielbia Annę i Elsę. Nawet nie pytajcie, ile gazetek z bohaterkami bajki Disneya już kupiłem... Być może pamiętacie, niedawno pisałem, że moja córka lubi bawić się "chłopięcymi" zabawkami: samochody, klocki itp. Jednak nawet najszybsze sportowe auto nie przebije miniaturowych podobizn bohaterek "Krainy lodu"...

2. Jak tańczyć z dzieckiem stojącym na stopach
Bo to - nie wiedzieć czemu - właściwie ulubiona zabawa dziewczynek. Kiedy córka ma ochotę zatańczyć - nie sposób jej odmówić. Zwłaszcza, że (o ile dobrze pamiętam) taniec z dziewczynką stojącą na stopach jest dużo łatwiejszy niż dyskotykowe podrygi. Dobór muzyki pozostawiam wam, ale z własnego doświadczenia wiem, że najlepiej tańczy się w rytm śmiechu córki.

3. Jak ugryźć się w język
Ojciec jest pierwszym mężczyzną w życiu małej dziewczynki. Zrzucanie na matkę ciężaru uczenia stawania się kobietą jest oczywistym błędem. Bo to ojciec udowadnia, że faceci traktują płeć piękną z szacunkiem. To ojciec pozwala córce uwierzyć, że jest wspaniałą dziewczyną, z której wyrośnie atrakcyjna kobieta. Dlatego tak ważne jest rozmawianie z podopieczną, komplementowanie jej (tylko nie przesadnie!), nadawanie znaczenia nawet najmniejszym słowom i gestom. Nigdy nie wiesz, czy twojego "córciu, cudownie wyglądasz" ona nie będzie pamiętała nawet w wieku trzydziestu lat...

Father and daughter enjoying at home. Lying on bed at night in do it yourself tent and using smart phone together. Taking selfies and watching photos.Fot. iStock

4. Że róż też jest okej!
Bo każda mała istota przechodzi w swoim życiu różne etapy. U mnie można byłoby je streścić następująco: fascynacja Ronaldo, fascynacja Gabrielem Batistutą, fascynacja Emanuelem Olisadebe. Małe dziewczynki wolą jednak chociażby wspomniane już księżniczki Disneya, nie stronią też od różowego świata spod znaku lalek Barbie. Ważne jest, by nie krytykować córki za pewne upodobania, tylko dlatego, że NAM wydaje się, że np. różowy kolor jest infantylny. Ona dojrzewa, uczy się świata. Musimy ją wspierać, być częścią tego świata. Naprawdę, warto czasem kupić córce różową sukienkę - wiecie, ile to radości?

5. Jak ważna jest motywacja
Córkę od najmłodszych lat powinniśmy uczyć szacunku do wiedzy, pieniędzy, innych ludzi. To od nas w największym stopniu zależy, czy dziewczynka wyrośnie na tolerancyjną, niezależną kobietę. Chyba każdy rodzic pragnie tego, by jego dziecko było w życiu szczęśliwe, nie miało finansowych problemów, było - po prostu - dobrym człowiekiem. Nie jestem entuzjastą zapisywania dzieci na wszelkie możliwe zajęcia dodatkowe, ale chyba warto, by najmłodsi próbowali różnych zajęć, szukali swojej drogi i zainteresowań. Warto podsuwać podopiecznym pomysły na rozwój!

6. Ile mogą zdziałać emocje
A podobno faceci nie są wrażliwi... To naturalne, że mała dziewczynka będzie stykała się z różnymi uczuciami: od ogromnego smutku, po wielkie radości, może nawet pierwsze miłości. Naszą rolą - jako rodziców - jest uczenie jej, że niektóre emocje wiążą się z pewnymi przykrościami. Ale jednocześnie powinniśmy udowadniać, że z większością uczuć można sobie, w mniejszym lub większym stopniu, radzić. Mała boi się sama zasnąć? Jako rodzice nie powinniście brać jej tak po prostu do sypialni. Należy poznać przyczynę takiego stanu, bo tylko wtedy będziemy mogli córce pomóc.